Najnowsze artykuły
Państwa bogate

Jest na świecie kilka państw bogatych - na przykład Szwecja. Bogactwo państwa bierze się z faktu, że normą stosunków jest zaufanie. Jeśli nie ma zaufania to trzeba się ubezpieczać albo oszukiwać (robią to głównie politycy). W jednym i drugim przypadku państwo jest droższe i tym samym mniej konkurencyjne i nie może być bogate.

W strefie EURO politycy do wymiany

Państwa strefy EURO już kilkukrotnie, od ubiegłego roku, próbowały poradzić sobie z kryzysem zadłużenia. Po każdym spotkaniu na szczycie nadchodziły krótkotrwałe dobre informacje z rynków finansowych. Dzisiaj prawdopodobnie nikt już nie przejmuje się strefą EURO, bo dla inwestorów wyczerpał się limit huśtawek nastrojów. Środki zaradcze prezentowane na europejskich szczytach jako rozwiązania kryzysowej sytuacji takimi nie były. Znane dofinansowania krajów jak: Irlandia, Portugalia, Grecja służyły głównie do odroczenia niezbędnych, bolesnych rozwiązań. Politycy strefy EURO doszli do wniosku, że łatwiej jest przedłuzać "agonię", niż zabrać się za "leczenie". I mamy rosnący dług z 85,3% PKB w 2010 do 87,2% w 2011. Bezrobocie rośnie z 9,9% w 2011 do 10,9% w marcu 2012. Mamy wprawdzie budżety krajów PIIGS pod kontrolą, ale surowa polityka cięcia kosztów bez zwracania uwagi na działania prorozwojowe nie może przynieść  zmiany tendencji w europejskim PKB.

Kupą mości panowie

Zgodnie z prawem TV Trwam nie otrzymała zgody na multiplex. Kupą mości panowie na demonstrację a multiplex będzie nasz!!! Tak rozumiana Przeczpospolita już raz upadła w1795 roku.

Integracja lekarstwem na niestabilność, na stagnację, na kryzysy

Nie brak regulacji na rynkach finansowych, nie brak kontroli transakcji finansowych lecz stan globalnej nierównowagi, leżąca u jej podstaw polityka gospodarcza gospodarek wschodzących, polityka monetarna i fiskalna w krajach rozwiniętych, nadmierne deficyty budżetowe, nierównowaga na rachunkach bieżących oto przyczyny obecnej ciągle niestabilnej sytuacji w globalnej gospodarce. Do likwidacji przyczyny niestabilnej sytuacji w gospodarce, czyli do likwidacji globalnej nierównowagi nie trzeba regulacji i kontroli lecz trzeba wspólnej polityki państw.

Globalizacja kończy swój ekstensywny (terytorialny) rozwój. W globalnej gospodarce już precyzyjnie wiadomo gdzie są źródła surowców, gdzie pozostałe zasoby, które gospodarki są rozwinięte, które wschodzące, gdzie nowe rynki zbytu, jaki jest koszt otwierania nowych rynków zbytu i gdzie jest kapitał.

Wiadomo również, o ile większa jest wartość aktywów finansowych od wartości gospodarki. Ponieważ glob większy już nie będzie, a zacofanych gospodarczo obszarów globu, do których globalizacja może dotrzeć pozostało mało, to powinien (oczywiście z perturbacjami) rozpocząć się obecnie intensywny rozwój gospodarki globalnej, co dla słabiej rozwiniętych gospodarczo regionów oznacza wyścig w tworzeniu warunków do przyciągnięcia kapitału.

Po wygaśnięciu dwubiegunowego politycznego podziału świata pojawiły się pierwsze elementy globalizacji, czyli likwidacja granic dla przemieszczającego się kapitału. Tym samym wygenerowany został problem dla gospodarek narodowych wynikający z niemal natychmiastowego powstania globalnego rynku operacji finansowych. W odpowiedzi na powstanie globalnego rynku operacji finansowych powinna nastąpić natychmiastowa integracja gospodarek narodowych, a to się nie stało. Niestety integracja polityczna i gospodarcza państw narodowych to proces, jeśli możliwy, to wyjątkowo długotrwały (np. zatrzymany obecnie lub bardzo powolny proces integracji UE). Tak więc przechodzimy dzisiaj długi okres dostosowawczy gospodarek do istniejącego już w pełni i ciągle rozwijającego się świata finansów. Okres ten będzie tak długi (a będzie to okres stagnacji gospodarczej, ogłaszanych w mediach kryzysów) jak długo będzie trwała integracja państw i gospodarek narodowych. W sensie ekonomicznym ta integracja oznacza przyjęcie wspólnych regulacji dla globalnej gospodarki w kontekście współpracy z globalnym rynkiem finansowym.

Współczesne problemy ekonomiczne globalnego świata można porównać, co do ich pochodzenia, do aktualnych problemów strefy Euro. W strefie Euro mamy jedną walutę i 17 punktów decyzyjnych (gospodarek narodowych). W globalnym świecie mamy jeden zintegrowany, uregulowany, globalny rynek finansowy i 201 państw (punktów decyzyjnych). W ujęciu historycznym (Filip, król Macedonii: Divide et impera czyli Dziel i rządź) globalny rynek finansowy ma do czynienia z podzielonym rynkiem gospodarczym i w związku z tym rządzi.

Nasz zachodni komfort życia i potrzeba poczucia bezpieczeństwa zależy już nie od zgody w polityce wewnetrznej narodów (problem zgody narodowej w Polsce powinniśmy mieć już dawno za sobą), ale od natychmiastowej zgody narodów do startu w wyścigu o współistnienie we wspólnocie i od zgody narodów na wspólnotowy rząd i parlament. A co nam w dążeniu do lepszego życia i poczucia bezpieczeństwa przeszkadza? PRYWATA.

Co tam panie z budżetem Francji?

Wielu w strefie EURO obawia sie powrotu kłopotów po powyżej 6% ubiegłotygodniowym oprocentowaniu hiszpańskich obligacji 10-letnich. Tymczasem Hiszpania w 2011 miała udział długu publicznego w stosunku do PKB w wysokości 66% i wydatki publiczne w wysokosci 45% PKB. Tymczasem Francja (jeden z dwóch europejskich politycznych i gospodarczych liderów) miała w 2011 dług publiczny 85% a wydatki publiczne na poziomie 56% PKB.

Kalendarz zdarzeń

There is no important events to show

Loża komentatorska